37 km. Miało być w tlenie, ale pojechaliśmy z Mariuszem "Pociem" objechać fragmenty maratonu w Michałowicach i oczywiście trzeba było przypalić na podjazdach, zwłaszcza na początku. Później było już spokokjniej. 37 km, HRavg. 121. Ciągle nie czuję, że moc jest ze mna.